Archiwum kategorii: Trening

TRENING (TYDZIEŃ 52/2016) + STATYSTYKI 2016

Trening Biegowy

Ostatni tydzień roku minął podobnie jak poprzednie. Biegałem w miarę regularnie ale ciągle mniejsze dystanse niż powinienem.  Przyjmijmy, że to taki okres roztrenowania 🙂 a od stycznia powoli się rozkręcę.
Liczbowo pokonałem 35,62 km,  4 treningi z czego 1 bieg to zawody (Bieg Sylwestrowy w Jelczu Laskowicach).

Data: 26/12/2016

Dystans: 7,86 km
Czas: 00:44:49
Średnie tempo: 5:42 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Nike LunarSwift +4

Bieg, po płaskim w Oleśnicy. Dwie rundki.

Data: 27/12/2016

Dystans: 9,08 km
Czas: 00:53:34
Średnie tempo: 5:54min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Kalenji Kapteren Crossover Fw13

Dla odmiany od asfaltów tym razem biegałem po lasach wokół Oleśnicy.  Mam tu parę fajnych odcinków i na jednym z nich postanowiłem polecieć 10 km.
Spodziewałem się większego błota ale trasa była w miarę sucha (mróz w lesie jednak trzyma). Błotko i kałuże były tylko na odcinku gdzie wycinają drzewa. Niby z 1-2 km gorsze ale wystarczyło bym wpadł w jedną z nich po kostki 🙂

Data: 29/12/2016

Dystans: 9,10 km
Czas: 00:55:44
Średnie tempo: 6:08min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Kalenji Kapteren Crossover Fw13

Ta sama trasa co we wtorek. Tym razem mróz był dużo większy i ładnie pościnał kałuże. Obyło się bez kąpieli. Czas jednak słabszy bo biegłem już po ciemku z czołówką,

Data: 31/12/2016 – 2 Bieg Sylwestrowy w Jelczu Laskowicach

Dystans: 9,58 km
Czas: 00:46:55
Średnie tempo: 4:54 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Nike LunarSwift +4

Miałem nigdzie w sylwestra nie biegać ale nie wytrzymałem i zapisałem się jakoś koło świąt.
Większy opis w następnym poście ale biegło mi się znośnie. Zgodnie z oczekiwaniami, że tak powiem. Życiówki żadnej nie było ale i bez tragedii.

KRÓTKIE POSUMOWANIE 2016

Statystyki pokonanego dystansu w 2016r.
Statystyki pokonanego dystansu w 2016r.

Pod względem pokonanego dystansu 2016 rok był dla mnie rekordowym. Pokonałem barierę 2000 km, kończąc finalnie z 2347 km biegu (na wykresie jest trochę więcej po wskoczyły tam dodatkowo rower i jazda na nartach biegowych).

Miesięczna statystyka przebiegniętych km w 2016r.
Miesięczna statystyka przebiegniętych km w 2016r.

Mocną miałem zwłaszcza pierwszą połowę roku. Styczeń jeszcze słaby (z powodu choroby wypadło mi sporo treningów) ale później praktycznie co miesiąc ponad 200 km. Progres był zauważalny co pozwoliło mi pokonać zaplanowane zawodu ultra. Później zaczęło się stopniowe zwalnianie. Już poniżej 200 km by ostatnie 2 miesiące w ogóle przysiąść.
Szczęśliwie dla mnie jest to tylko mniej treningów ale ciągle biegam więc liczę na szybki powrót do formy 🙂
Plany na 2017 są ambitne, mam nadzieję, że przygotowanie do zawodów się uda.

TRENING (TYDZIEŃ 51/2016)

Trening Biegowy

 

Jednak końcówka roku wybitnie mi nie służy. Nie mogę się ogarnąć i biegam wybitnie na przetrwanie. Mniej treningów, krótsze dystanse. No cóż niewiele już tu nawojuję, miejmy nadzieję, że od stycznia uda się powrócić do systematyczniejszej pracy. Liczę, że wyklarują mi się także cele biegowe na 2017 r. to i będzie łatwiej dopasować się treningowo. A przedostatni tydzień roku wyglądał tak:

Data: 21/12/2016

Dystans: 6,58 km
Czas: 00:39:26
Średnie tempo: 5:59 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Nike LunarSwift +4

Bieg, po płaskim w Oleśnicy. Ponieważ popołudniami realizuję się mechanicznie 🙂 kończąc prace przy samochodzie to biegałem rano.
Najtrudniej w ogóle wstać z łózka, później to już jakoś idzie.
Bieg siłą rzeczy krótszy bo nie mam aż takiego zapału by wstać skoro świt – no i nie zostaje już czasu na długie dystanse.

Data: 22/12/2016

Dystans: 5,55 km
Czas: 00:32:19
Średnie tempo: 5:49 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Nike LunarSwift +4

Prawie to samo co we wtorek. Poranna pobudka i trochę biegania.

Data: 24/12/2016

Dystans: 12,26 km
Czas: 01:13:28
Średnie tempo: 6:00 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Crivit (Nike 2015)

Wigilijny bieg w myśl zasady – co się robi w ten dzień to będzie w przyszłym roku 🙂 Dobrze mi się biegło bo mimo, że to po górkach to bez specjalnych kryzysów.

W ramach ratowania statystyk miałem też pobiegać w niedzielę ale pogoda spłatała mi figla – padał deszcz 🙁 Trudno tylko 24,39 km wyszło.

TRENING (TYDZIEŃ 50/2016)

Trening Biegowy

 

Na lenistwo nic się nie poradzi. Koniec roku wybitnie mi nie służy.  Ciągle wypada coś pilnego i biegam mało. W tygodniu 50 zrobiłem 3 treningi (dokładniej to 2 i jedne zawody) i pokonałem 24,04 km. Masakra jak mało 🙁
Niezbyt jest się czym pochwalić no ale trudno, dla porządku wpiszę co i jak.

Data: 13/12/2016

Dystans: 11,05 km
Czas: 01:05:08
Średnie tempo: 5:54 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Nike LunarSwift +4

Tym razem 2 „najdłuższe” kółka po Oleśnicy.  Dość dobrze poszły.

Data: 15/12/2016

Dystans: 08,12 km
Czas: 00:43:25
Średnie tempo: 5:21 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Nike LunarSwift +4

Rodzice mieli do mnie jakiś biznes 🙂 no to sobie do nich pobiegłem. Ponieważ trasa liczy mniej kilometrów niż planowałem to przynajmniej podkręciłem tempo. Nawet, nawet.

Data: 17/12/2016 – City Trail Wrocław 3 bieg

Dystans: 04,88 km
Czas: 00:23:30
Średnie tempo: 4:49 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Nike LunarSwift +4

Tym razem Wrocław powitał mnie sporym mrozem. Czekając na bieg aż mnie trzęsło. Dobrze, że dało się trochę posiedzieć w samochodzie a nie cały czas być na dworze 🙂

Z jednej strony pogoda na bieganie nie najgorsza, bo przynajmniej trasa twarda, ale jednak już po fakcie powiem, że aż tak dobrze nie było. Podłoże było zbyt zmrożone, a ponieważ jest nierówne to biegło się tak „mało stabilnie”.

Około 30 min przed biegiem wyszedłem z fury i zacząłem rozgrzewkę. Rozciągnięcia, trucht, parę przyśpieszeń. Nie ma co ukrywać teraz o to dbam obawiając się kontuzji 🙂

Co do samego biegu to nie ukrywam, że miałem sporo obaw. Z jednej strony na plus liczyłem fakt, że byłem w miarę „świeży”, z drugiej ostatnie słabe i krótkie treningi nie gwarantowały polepszenia rezultatu.
Cóż, na poprawę nie liczyłem, plan był taki by przynajmniej nie pobiec gorzej. Ustawiłem się więc w strefie 22-25 min i oczekiwałem na start.

Tym razem pierwszy kilometr poszedł bardziej gładko. Nie musiałem strasznie szarpać by omijać zawalidrogi i zrobiłem go w 04:30. Później poszło już wolniej:
2 – 04:45
3 – 04:55
4 – 04:55
5 – 04:25
Od drugiem kilometra siły zaczęły mnie opuszczać i leciałem coraz wolniej. Wydawało mi się nawet, że w iście żółwim tempie 🙂 ale tak źle nie było patrząc na cyfry.
Na mecie zameldowałem się w jako 201 zawodnik  z czasem 23:25. 10 sekund gorzej niż ostatnio ale ciągle jeszcze akceptowalnie. Ufff…

Cóż. Bieg przeszedł do historii, pora się spiąć i w styczniu może w końcu coś poprawić. O ile warunki pogodowe nie spłatają figla i nie będzie ciężej na trasie.

TRENING (TYDZIEŃ 49/2016)

Trening Biegowy

Oj, kolejny tydzień przebimbany. Tylko 3 treningi (34,11 km) ale powoli się ogarniam i zaczynam wracać do zwyczajowych dystansów. Jak zdrowie dopisze to końcówka grudnia będzie dobra – mam urlop więc będzie można sporo pobiegać 🙂

To co udało mi się dokonać wyglądało zaś tak:

Data: 08/12/2016

Dystans: 8,78 km
Czas: 00:51:11
Średnie tempo: 5:50 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Nike LunarSwift +4

2 kółeczka po Oleśnicy. Pierwsze dłuższe, drugie krótsze.  Dystans nie powala ale przynajmniej tempo trochę lepsze niż ostatnimi czasy 🙂

Data: 10/12/2016

Dystans: 12,22 km
Czas: 01:12:33
Średnie tempo: 5:56 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Crivit (Nike 2015)

Weekend. A jak weekend to Sowiogórskie klimaty. Narzekałem ostatnio, że po śniegu/lodzie źle się biega to tym razem tylko asfalty. Było stabilnie 🙂
Śniegi jednak dobrze się nie zaczęły a już się kończą – padający deszcz szybko je wymiótł. Ciekawe czy zima wróci i będzie można  jednak po białym polatać 🙂

Data: 11/12/2016

Dystans: 13,11 km
Czas: 01:17:05
Średnie tempo: 5:53 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Crivit (Nike 2015)

Teoretycznie w sobotę miał być bieg po cięższej trasie. W sumie wyszło to podobnie, w niedzielę dodatkowo jeszcze dłużej. Ale w końcu biegło mi się dobrze. Poczułem „lekkość” której ostatnio mi brakowało. Gdyby nie mega wiatr w twarz na ostatnich 3 kilometrach, w ogóle by było świetnie.

TRENING (TYDZIEŃ 48/2016)

Trening Biegowy

Kolejny tydzień, o którym nie można za wiele dobrego napisać. Ubiegłem 34,24 km. 4 treningi z czego 2 po Oleśnicy i 2 po Sowiogórskich pagórkach. Biegało mi się lepiej niż ostatnio ale ciągle obijanie się na całego. Źle, bo grudzień to niebezpieczny czas objadania się (słodycze, obiadki itp.). Oj, może być kiepsko z kilogramami.

Data: 29/11/2016

Dystans: 6,67 km
Czas: 00:39:31
Średnie tempo: 5:55 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Nike LunarSwift +4

Krótkie 2 kółka po Oleśnicy.

Data: 01/12/2016

Dystans: 6,57 km
Czas: 00:38:10
Średnie tempo: 5:48 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Nike LunarSwift +4

Powtórka wtorku. Te same 2 kółka po Oleśnicy.

Data: 03/12/2016

Dystans: 10,02 km
Czas: 01:01:38
Średnie tempo: 6:09 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Crivit (Nike 2015)

Lżejsza trasa. Jakieś 3 km pod górkę i 7 w dół.

Data: 04/12/2016

Dystans: 10,98 km
Czas: 01:09:02
Średnie tempo: 6:17 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Crivit (Nike 2015)

Sobota była luźniejsza, to w niedzielę trochę więcej pod górkę.  Odcinki po asfalcie szły całkiem dobrze, gdy skręciłem jednak w las zrobiło się nieciekawie. Koleiny wyjeźdżone przez drwali były jednym lodem 🙁  Ponieważ biegło się z górki ślizgi miałem cały czas. Nie szło utrzymać równowagi :(, musiałem lecieć środkiem traktu (po śniegu). Tu też bez szału – trzeba było uważać by nie skręcić nogi (bo albo się w nim zapadałem albo miał kamienną twardość).

TRENING (TYDZIEŃ 47/2016)

Trening Biegowy

Krótko i na temat 🙂 Po Piekle Czantorii nogi czułem jak przy początkach biegania. Z tego powodu pierwszą połowę tygodnia przebimbałem. Później zaś wciągnęły mnie prace poza biegowe i do weekendu sportu nie było.
Źle, bo biegi w sobotę i niedzielę szły straszliwie ciężko. Niby tylko 6 dni przerwy ale ewidentnie ciężko mi było się rozpędzić 🙂

Data: 26/11/2016

Dystans: 10,03 km
Czas: 01:00:46
Średnie tempo: 6:04 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Crivit (Nike 2015)

Data: 27/11/2016

Dystans: 10,97 km
Czas: 01:08:09
Średnie tempo: 6:13 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Crivit (Nike 2015)

Ale się wystraszyłem pod koniec biegu 🙂 Truchtam sobie wolniutko szlakiem w Górach Sowich gdy z tyłu coś nagle zaszeleści. Odwracam głowę gotów do ucieczki 🙂  a tu… biegacze. Ludzie chyba nie mają co robić, by w niedzielę o 07:00 latać po lasach. Wszystkiego bym się spodziewał w tym miejscu i o tej porze ale nie człowieka 🙂

TRENING (TYDZIEŃ 46/2016)

Trening Biegowy

W 46 tygodniu, w 3 biegach, pokonałem 50,64 km. Nieźle zważywszy, że jednym z nich był bardzo cieżki górski maraton – B160nR Piekło Czantorii. Gorzej za to, że ciągle trenuję dość nieregularnie – ciężko mi powrócić do 4 treningów w tygodniu.

Data: 15/11/2016

Dystans: 2,95 km
Czas: 00:17:58
Średnie tempo: 6:05 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Nike LunarSwift +4

Połączenie przyjemnego z pożytecznym 🙂 Odstawiałem rano samochód do serwisu więc do domu przybiegłem na nogach.
Biegło się dobrze oprócz tego, że rano było bardzo zimno. Chyba pora na stałe przerzucić się na cieplejsze ciuchy.

Data: 16/11/2016

Dystans: 3,25 km
Czas: 00:19:26
Średnie tempo: 5:59 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Nike LunarSwift +4

Odwrotność biegu z wtorku. Tym razem leciałem po samochód 🙂 Cały dzień była znośna pogoda a gdy tylko wyszedłem z domu rozpadało się. Oj, wcale nie lepiej niż przy mroziku.

Data: 19/11/2016 – Piekło Czantorii

Dystans: 44,00 km
Czas: 10:01:16
Średnie tempo: 13:44 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Arival SpoQ SQ-100. Buty – Adidas Kanadia TR7

Bieg w jakim jeszcze nie startowałem. Nazwa w pełni oddaje jego „przyjemności”.  Jak było w szczegółach opiszę później.

TRENING (TYDZIEŃ 45/2016)

Trening Biegowy

Po solidnym tygodniu 44, 45 nie porażał ilościami kilometrów. Obijałem się treningowo, za to uczestniczyłem w dwóch zawodach 🙂 Dyspozycja na nich okazała się dobra, wyniki zanotowałem całkiem, całkiem.

Data: 08/11/2016

Dystans: 8,15 km
Czas: 00:43:02
Średnie tempo: 5:17 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Nike LunarSwift +4

Bieg jak ja to mówię na odmulenie. Wykonany w sporo szybszym tempie niż zwyczajowe treningi przy czym każdy kolejny kilometr szybciej od poprzedniego. Fajnie.

Data: 11/11/2016 – Górski Bieg Niepodległości w Świerkach

Dystans: 10,32 km
Czas: 01:02:04
Średnie tempo: 6:01 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Adidas Kanadia TR6

Bieg w stylu anglosaskim. Zadowolony jestem z dyspozycji w nim, opiszę go (jak i kolejny z soboty) w osobnej relacji.

Data: 12/11/2016 – City Trail Wrocław – Bieg 2/6

Dystans: 4,70 km
Czas: 00:23:16
Średnie tempo: 4:57 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Adidas Kanadia TR6

W tym roku znów naszła mnie chęć pobiegać w City Trailu. Pierwszy bieg niestety kolidował mi z innymi zawodami ale teraz już koniec obijania startował będę cyklicznie. Miałem (nierealne) zakusy na 20 min, ale i tak wyszło bdb.

TRENING (TYDZIEŃ 44/2016)

Trening Biegowy

Miniony tydzień o dziwo zamknął się całkiem ładną liczbą 59,33 km. Jednak sporo wolnego = więcej chęci i możliwości by pobiegać. Pokonany dystans dokonał się w 5 treningach, które wyglądały tak:

Data: 31/10/2016

Dystans: 12,25 km
Czas: 01:14:57
Średnie tempo: 6:07 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Crivit (Nike 2015)

Ponieważ noga trzymała się całkiem zdrowo, a poprzednie biegi nie spowodowały nawrotu urazu, udałem się na troszkę dłuższy bieg po Sowigórskich okolicach. Tempo spokojne ale trochę górek pokonać się udało.

Data: 01/11/2016

Dystans: 8,31 km
Czas: 01:05:39
Średnie tempo: 7:54 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Crivit (Nike 2015)

Po „mocniejszym” akcencie  31/10 kolejne biegi z Żoną. Spokojnie zrobiliśmy 8 km, ot tak na rozruszanie nóg.

Data: 03/11/2016

Dystans: 8,16 km
Czas: 00:46:24
Średnie tempo: 5:41 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Nike LunarSwift +4 

Tym razem asfaltowy odcinek pod Oleśnicą. Wystartowałem troszkę szybciej niż ostatnio i nawet to szło. Trasę pokonałem negative splitem 🙂 Co kilometr to trochę szybciej (pod koniec po 05:30).

Data: 05/11/2016

Dystans: 9,99 km
Czas: 01:00:01
Średnie tempo: 6:00 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Crivit (Nike 2015)

Powrót w góry,  aczkolwiek całość po asfalcie. Późno wybrałem się na ten bieg (ciemno już było) i finalnie zwyciężyła opcja lekkiej i przyjemnej trasy ~10 km (około 3 km w górę, reszta lekko z górki). Dobry bieg i gdyby nie wspomnienie o obiedzie 🙂 mogło być jeszcze lepiej.

Data: 06/11/2016

Dystans: 20,62 km
Czas: 02:11:11
Średnie tempo: 6:22 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Crivit (Nike 2015)

Ostatnie tygodnie, mocno nieregularne i z małym kilometrażem nie zawierały praktycznie żadnych dłuższych wybiegań. To źle :(, czułem to i zdecydowałem się jednak coś większego polecieć.
Trochę ponad 20 km pobiegłem, ale szło ciężko 🙁 Nie wiem czy to zasługa słabszych treningów w poprzednich tyg. czy jednak trudy bieżącego (w sumie podwoiłem dystans w porównaniu do poprzednich). Nogi miałem ciężkie, psychika podpowiadała by pospacerować. Jednak z wybiegań nie można rezygnować bo później trzeba za to odpokutować.

TRENING (TYDZIEŃ 43/2016)

Trening Biegowy

No to lecimy 🙂 Podsumowanie ostatniego tygodnia. Ubiegałem 24,85 km, były 3 treningi. Słabo, ale na swoje usprawiedliwienie powiem, że przytrafiła mi się kontuzja i drastycznie zmniejszyłem kilometraż, tak by nie pogłębić urazu.
Statystki ratuje trochę cały październik, bo na liczniku pojawiło się 208 km. Ale i tu bez 83 km UltraKotliny, wynik były marniutki.

Data: 25/10/2016

Dystans: 06,27 km
Czas: 00:40:48
Średnie tempo: 6:30 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Nike LunarSwift +4

Nie wiem jak to się stało ale podczas tego biegu zaliczyłem swoją pierwszą, niespowodowaną warunkami zewnętrznymi, kontuzję.
W planie miałem 2 zwykłe kółka po Oleśnicy. Wystartowałem spokojnie, wolno kręcąc kilometry. Po około 5,5 km nagle ostro ni to zakłuło mnie, ni to złapał mocny skurcz w tyle lewej nogi (mięsień dwugłowy uda?). Aż stanąłem i zacząłem rozmasowywać te okolice zdziwiony o co chodzi. Przy tym tempie i kilometrach skurcz to chyba niemożliwe, zresztą nie chciało odpuścić znaczy coś poważniejszego 🙁
Niestety przy próbie biegu noga bolała, iść jakoś mogłem. Doszedłem jeszcze te 500 metrów ale, że nie przechodziło to dałem spokój i wróciłem do domu.
Tutaj zacząłem solidnie (ale wiadomo, z głową :))  nogę rozmasowywać, rozciągać. Posmarowałem też nagrzewającą maścią (pewnie lepsza byłaby chłodząca ale takiej nie miałem). Do końca dnie siedziałem już spokojnie i się regenerowałem.
Skąd mi się to zrobiło to nie wiem do dzisiaj 🙁 Faktycznie po całym dniu siedzenia w pracy, rozgrzewkę przed biegiem odwaliłem i skłaniam się ku temu. Ale czy to jedyna przyczyna – dyskusyjne. W końcu 5 km w nogach już miałem, powinno chyba szybciej złapać jak coś.

Data: 26/10/2016 – Testy butów Salomon

Dystans: 08,49 km
Czas: 00:59:48
Średnie tempo: 7:02 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Nike LunarSwift +4

Poranek i większość tego dnia to wielki znak zapytania co robić. Zapisałem się wcześniej na testy Salomona, potwierdziłem przybycie ale bieganie w takim stanie to średni pomysł( tym bardziej, że niedługo kolejne dłuższe dystanse).
Noga podczas chodzenia w sumie mi nie przeszkadzała i to przeważyło, że jednak pojadę.
Szczęśliwie biegi były w tempie więcej niż wolnym, co pozwoliło mi je przetrwać bez większego uszczerbku.
Na 4 zrobione jednak kółka z każdym kolejnym zaczynałem mięsień jednak czuć coraz mocniej. Pierwsze kółko nic, drugie już zaczyna coś lekko się spinać,  a trzecie i czwarte czułem ale bez hardcore-u.
Po bieganiu była naprawdę solidna porcja rozciągnięć i stwierdzam, że to mi pomogło. Czułem się dużo lepiej.
Profilaktycznie jednak uznałem, że teraz pora przystopować z biegami. Nogę oszczędzałem, smarowałem maściami rozgrzewającymi i tak sobie odpoczywałem.

Dystans: 10,08 km
Czas: 01:20:40
Średnie tempo: 7:58 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Crivit (Nike 2015)

Po kilku dniach odpoczynku, próbne bieganie zrobiłem ze swoją małżonką. Wolniutko oblecieliśmy 10 km.
Noga ok, nic nie rwało, nie bolało. Miałem ją tylko lekko sztywniejszą. Przy okazji chyba przenosiłem obciążenia na inne mięśnie bo na końcu bolała mnie lewa połowa tyłka. Ups 🙂
W kolejnych treningach, jak na razie, jest ok więc liczę, iż to chwilowy spadek formy.