Archiwa tagu: Trening

TRENING (TYDZIEŃ 30) – 21/07/2015

trening

Data: 21/07/2015
Dystans: 7,85 km
Czas: 00:46:32
Średnie tempo: 5:56 min/km
Średnie tętno: –
Sprzęt: SpoQ SQ100. Buty – Nike Lunarswift +4

Od tego tygodnia powinienem już biegać w swoje zwyczajowe dni.  Wtorek, czwartek, sobota i niedziela (w każdym razie 4 biegi w tygodniu).

Na początek zrobiłem około 8 km. Niby nic innego niż zwykle ale w końcu pobiegłem bez opaski na nodze. Kostka nie przeszkadzała, myślę, że powoli znów przyzwyczaję nogę do normalnej pracy. Bo jednak z usztywnieniem biegnie się inaczej – u mnie przynajmniej bardziej „obrywa” druga noga.

Bieg spokojny, wchodził całkiem dobrze 🙂 Szkoda tylko, że tak gorąco. Nie chciało mi się nieść wody i pod koniec czułem suchość w gardle.

TRENING (TYDZIEŃ 28+29)

trening

Data: 12/07/2015
Dystans: 10,27 km
Czas: 01:01:47
Średnie tempo: 6:01 min/km
Średnie tętno: –
Sprzęt: SpoQ SQ100. Buty – Crivit 2015

Kółeczko po Górach Sowich. Około 2,5 km pod górkę a później już bardziej po płaskiem i lekko z góry.
Ciężko poszedł mi ten bieg bo cały tydzień trochę się obijałem (no może nie całkiem ale nawał pracy nie pozwolił pobiegać).

Data: 15/07/2015
Dystans: 7,85 km
Czas: 00:46:10
Średnie tempo: 5:53 min/km
Średnie tętno: –
Sprzęt: SpoQ SQ100. Buty – Nike Lunarswift +4

Trening w Oleśnicy. Rany ale gorąco. Zrobiłem prawie 8 km i uznałem, że starczy. Kolejny, czwartkowy trening miał być dłuższy 🙂

Data: 16/07/2015
Dystans: 6,26 km
Czas: 00:35:38
Średnie tempo: 5:42 min/km
Średnie tętno: –
Sprzęt: SpoQ SQ100. Buty – Nike Lunarswift +4

Trening w Oleśnicy c.d. Miało być więcej kilometrów a wyszło… jeszcze mniej. Upały mnie jednak pokonały.

Na zakończenie tego (29) tygodnia zaplanowałem 10 km bieg w Bielawie. Od przyszłego tygodnia, powinienem mieć już zakończone wszelkie pozasportowe aktywności (zabierające treningowy czas) i biorę się ostro za powrót do biegów. Pora podszlifować formę bo przyszły miesiąc szykuje się z kilkoma zawodami.

TRENING (TYDZIEŃ 27)

trening

Data: 30/06/2015
Dystans: 5,57 km
Czas: 00:32:38
Średnie tempo: 5:51 min/km
Średnie tętno: –
Sprzęt: SpoQ SQ100. Buty – Nike Lunaswift +4

Zwyczajny trening po Oleśnicy. Spokojnym tempem zrobiłem „swoje” 2 kółka i można było uznać dzień za udany.

Data: 04/07/2015
Dystans: 15,01 km
Czas: 01:39:58
Średnie tempo: 6:40 min/km
Średnie tętno: –
Sprzęt: SpoQ SQ100. Buty – Crivit 2015

Trasa killer 🙂 Wyciągnął mnie na nią siostrzeniec żony argumentując, że trzeba pobiegać a nie obijać się na grillu 🙂
Pierwszym utrudnieniem był profil trasy: + 270m w górę / -272 m w dół. Może wysokości niezbyt porażające ale większą cześć biegliśmy niestety pod górkę.
Drugą, może jeszcze większą przeszkodą była pogoda.  W cieniu ponad 30 stopni to na asfaltach jeszcze parę więcej pewnie było.
Woda, którą niosłem się przydała.

Data: 05/07/2015
Dystans: 5,02 km
Czas: 00:36:33
Średnie tempo: 7:16 min/km
Średnie tętno: –
Sprzęt: SpoQ SQ100. Buty – Crivit 2015

W ramach dobicia jeszcze paru weekendowych kilometrów udałem się na małą przebieżkę z żoną. Mimo, że tempo małe to panujący dalej upał mocno dawał się we znaki. Zmęczyłem się 🙂

 

Back to life :)

Długo nie pisałem bo pochłonęły mnie różne ważne prace ale nie znaczy to, że sportowo martwy sezon 🙂 O nie, powoli wracam do biegów i treningi odbywają się systematycznie.
No to podsumowując:

trening

 


Data: 20/06/2015
Dystans: 4,64 km
Czas: 00:30:10
Średnie tempo: 6:30 min/km
Średnie tętno: –
Sprzęt: SpoQ SQ100. Buty – Nike Lunaswift +4

Bieg w górskim klimacie (2 km pod górkę, 2 w dół) na swojej stałej , sobotniej trasie (Góry Sowie). Ciężkawo trochę ale było ok. Nogi wytrzymały.

Data: 21/06/2015
Dystans: 10,47 km
Czas: 01:18:59
Średnie tempo: 7:32 min/km
Średnie tętno: –
Sprzęt: SpoQ SQ100. Buty – Nike Lunaswift +4

Tym razem dla towarzystwa i podniesienia morale mojej żony. Wyciągnąłem ją na trasę 10 km by w końcu spróbowało dłuższego dystansu. Biegliśmy wolniutko, ze 2 przerwy na spacer były. Pokonała jednak ten dystans i była z siebie całkiem zadowolona 🙂

Data: 23/06/2015
Dystans: 5,64 km
Czas: 00:33:41
Średnie tempo: 5:58 min/km
Średnie tętno: –
Sprzęt: SpoQ SQ100. Buty – Nike Lunaswift +4

Oleśnickie trasy. Nie szaleję jeszcze z dystansami, cały czas oszczędzam nogę (biegam ciągle w opasce elastycznej na stawie skokowym).

Data: 25/06/2015
Dystans: 5,57 km
Czas: 00:31:54
Średnie tempo: 5:43 min/km
Średnie tętno: –
Sprzęt: SpoQ SQ100. Buty – Nike Lunaswift +4

Praktycznie to samo co we wtorek. Zwyczajowe kółeczka po Oleśnicy.

TRENING (TYDZIEŃ 24) – 18/06/2015

trening

 

Dystans: 3,25 km
Czas: 00:20:18
Średnie tempo: 6:15 min/km
Średnie tętno: –

Sprzęt: SpoQ SQ100. Buty – Nike Lunaswift +4

Mimo słabej pogody (przed samym wyjściem na ulice przestało padać) uznałem, że pobiegam i dzisiaj.

Biegłem wolno ale troszeczkę zwiększyłem dystans robiąc większe kółko po mojej dzielnicy.

W czasie biegu w sumie żadnych negatywnych sensacji nie doznałem – negatywnych w sensie jakiegoś mocnego bólu, dyskomfortu, bo nogę to jednak trochę czuję jak się leci.

Dłuższe przebieżki jeszcze muszą poczekać, kończynę dolną trochę zmęczyłem.

Od przyszłego poniedziałku zaczynam za to rehabilitację – krioterapia i pole magnetyczne ma mnie postawić na nogi 🙂

Na drewnianych nóżkach :)

Nie zawsze robi się to co mądre ale czasem już inaczej nie można 🙂

Nogę (staw skokowy dokładniej) swoją ciągle jeszcze czuję. Kiedy chodzę jest ok ale przy próbie pokręcenia nią wkoło widać, że do sprawności jeszcze kawałek. Czasem coś ukłuje, czasem efektownie strzeli.

Ile jednak można siedzieć w domu i jeść… nie wytrzymałem we wtorek i musiałem iść pobiegać.

trening

Dystans: 2,29 km
Czas: 00:14:35
Średnie tempo: 6:21 min/km
Średnie tętno: –

Sprzęt: SpoQ SQ100. Buty – Nike Lunaswift +4

Rozumu resztki mi jeszcze jednak pozostały i miało być bardzo ostrożnie i bardzo spokojnie.
Przygotowałem się, założyłem opaskę uciskową, mocniej amortyzowane buty i ruszyłem na wolniutki truchcik.

Wolno, delikatnie i poszło. Noga sama z siebie nie bolała ale jednak dziwne uczucie biec po dłuższej przerwie.
Starałem się pokonywać trasę bez szaleństw ale i przy możliwie naturalnym ruchu stopą. Na basenie bowiem, czując bolesny opór wody, ograniczam ruch i spinam mięśnie by temu przeciwdziałać. Tu (w biegu) miało być naturalnie bez żadnej dziwnej techniki.

Udało się moje mniejsze kółko po Oleśnicy zrobić bez żadnych złych przygód. Głowa chciała oczywiście więcej ale opanowałem to i uznałem, że na początek wystarczy. Po co ryzykować uszkodzenie, nie do końca zdrowej kończyny.

Dzień później czyli w środę rano wybrałem się na basen. Trochę pływania, trochę jaccuzzi i jest dobrze.

Tylko te nóżki takie trochę drewniane, mimo, że dystans i wysiłek niewielki ….

Ścieżka biegowej kariery

Jak człowiek ma za dużo czasu to bierze go na myślenie. Ja czasu mam niestety za dużo (bo trenować nie mogę) i niestety doświadczam biegowego doła 🙁

Siedząc sobie i łapiąc zbędne kilogramy :/ zastanawiam się czy nie mam trochę złego podejścia do swojego biegania. Jakoś tak źle się do tego swojego biegania zabieram.

Running 🙂 daje mi niesamowicie dużo przyjemności. Pozytywna energia po treningu, wyścigu nakręca a sam wysiłek (uczucie zmęczenia po) pozwala rozładować negatywne emocje jakich wiele doświadcza się w ciągu dnia. Oczywiście dużym plusem aktywności jest również dużo lepsza „linia”, większa ogólna sprawność, odporność na choroby itp.

Dla samego tego powyższego warto biegać. Co każdemu polecam. Z czasem jednak, rozwijając swoją kondycję zaczyna się apetyt na więcej i więcej. Szybciej (goni się za minutami), więcej (półmaraton, maraton, ultra), trudniej  (biegi górskie). Człowiek (a zwłaszcza mężczyzna) rywalizację ma w genach nic więc dziwnego. Dodatkowo „sukces” (np. jakieś zwycięstwo), podziw znajomych nakręca i każe dalej łamać ograniczenia.

Do walki zagrzewają też różnego rodzaju wspomagacze (rywalizacje na Endomondo, możliwość pochwalenia się swoimi treningami na FB). Nie wiecie np. jak mi szkoda wypracowanego w Oleśnickim ranking miejsca w pierwszej 10 Teraz przez przymusową przerwę spadnę pewnie nie wiadomo jak nisko 🙂 🙂

Hmm… i tu zaczynają się moje wątpliwości. Czy napewno warto. Jeszcze jakby ten rzeczywisty sukces wystąpił. A u mnie… cóż. Ogonów może nie gonię ale miejsca zawsze mam w drugiej połowie stawki. Maraton a i owszem zaliczyłem ale niestety 25 km biegiem a resztę marszem przeplatanym biegowymi zrywami. I tak już 3 razy co świadczy, że albo się nie nadaję do tego albo źle trenuję.

Trochę też wydaje mi się, że czując swoje ograniczenia zaczynam podążać ścieżką jaką wybrało już wielu innych. Nie ma szans na pudło to trzeba spróbować ultra (bo dystans dłuższy, konkurencja mniejsza). Jak nie to zaś to – triathlon. Bo i to trudno pokonać a ładnie brzmi w późniejszych przechwałkowych rozmowach.

No i nie wiem. Zastanawiam się czy jednak nie dać spokoju z pogonią za cieniem i wrócić do jakiejś sensownej, akceptowalnej dawki biegu. Bez skupiania się na punktach, miejscach, dystansach. Po prostu biegać dla siebie, dla zdrowia.

Z drugiej strony nie powiem, że Bieg Graniami Tatr nie brzmi dobrze 🙂 Machnie się Rzeźnika, później jakąś setkę po górach by zmierzyć później z tym finalnym wyzwaniem. Tylko żeby było finalne a nie wstępem do jeszcze czegoś …

TRENING (TYDZIEŃ 20) – 21/05/2015

treningTydzień 20 – 21/05/2015

Dystans: 12,92 km
Czas: 01:14:08
Średnie tempo: 5:44 min/km
Średnie tętno: –

Sprzęt: SpoQ SQ100. Buty – Salomon Speedcross 3

Trening po takiej samej trasie jak 19/05. Dzień wcześniej popadało i od razu bieg szedł lepiej. Mniej suchego piasku, podłoże trochę bardziej twarde, zbite. Fajnie mi się biegło co widać od razu w lepszym tempie.
Taki bieg w polno-leśnych terenach to w sumie także miła odmiana od codziennych miejskich klimatów. Pusto, cicho, czyste powietrze i sama natura (sarenki na okolicznych łąkach, ptaszki latają ;)). Podoba mi się i kto wie czy nie skuszę się częściej na takie urozmaicenie. Bo i pod względem terenu róźnorodność podłoża znacznie podnosi biegowy rozwój formy.

TRENING (TYDZIEŃ 20) – 17/05/2015

trening

Tydzień 20 – 17/05/2015

Dystans: 11,94 km
Czas: 01:10:53
Średnie tempo: 5:55 min/km
Średnie tętno: –

Sprzęt: SpoQ SQ100. Buty – Crivit 2015

Sam jestem zaskoczony swoją dobrą dyspozycją na tym biegu 🙂 12 km z 3 solidnymi podbiegami (2 po około 2 km i końcowy kilkaset metrów). Z reguły na tej trasie, na drugim podbiegu podchodziłem a tym razem biegłem do samego końca. Co lepsze sobotnio-niedzielną noc spędziłem na weselu więc mało się spało i nogi bolały już na starcie. Fajnie.

TRENING (TYDZIEŃ 20) – 12+14/05/2015

trening

Tydzień 20 – 12/05/2015

Dystans: 11,16 km
Czas: 01:06:00
Średnie tempo: 5:55 min/km
Średnie tętno: –

Sprzęt: SpoQ SQ100. Buty – PUMA Kevler Runner

Tydzień 20 – 14/05/2015

Dystans: 11,13 km
Czas: 01:00:59
Średnie tempo: 5:29 min/km
Średnie tętno: –

Sprzęt: SpoQ SQ100. Buty – Nike LunarSwift +4

Nowy tydzień, trasa ta sama 🙂 Niewiele kombinowałem w tym tygodniu z treningiem, biegłem po swoich zwyczajowych ścieżkach. Wtorek spokojnie, dzisiaj dla odmiany szybciej.
Pewną odmianę planuję dopiero w przyszłym tygodniu, bo po długiem namyśle kupiłem buty na Rzeźnika (i tym podobne wycieczki). Zdecydowałem się na Salomon Speedcross 3 w wersji kolorystycznej Lake/Fluo Green/Fluo Blue. Jako, że niewiele już czasu zostało na ich „dopasowanie” to w przyszłym tygodniu planuję pobiegać w terenie pod Oleśnicą (czyli polne i leśne dróżki). Jak pogoda dopisze to zrobię 2 treningi po terenie a w przyszła sobotę test górski – Bieg na Ślężę.