Archiwa tagu: bieg

TRENING (TYDZIEŃ 17+18/2017)

Trening Biegowy

Trochę kuleją mi ostatnio wpisy (bo zawsze coś pilnego się trafi :))  ale biegam już w miarę systematycznie. 4 treningi na tydzień robię i powoli będę starał się zwiększyć objętości.
Ostatnie 2 tygodnie wyglądały zaś tak:

Data: 25/04/2017
Dystans: 9,12 km
Czas: 00:53:19
Średnie tempo: 5:51 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Nike LunarSwift +4

Bieg terenowy w okolicach Oleśnicy. Biegło się całkiem dobrze, mimo wcześniejszych opadów deszczu. Nie było błota a opady trochę ubiły sypkie piaski. Lasy, pola, łaki – naprawdę dużo fajniej biega się po takich terenach niż w mieście.

Data: 27/04/2017
Dystans: 9,11 km
Czas: 00:52:48
Średnie tempo: 5:48 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Nike LunarSwift +4

Ten trening również zrobiłem pod Oleśnicą. Trasa ta sama. Tym razem sporo kałuż, bo pogoda ciągle słaba, trzeba było omijać. Niemniej warunki ciągle akceptowalne – trzeba z nich korzystać bo gdy zrobi się gorąco to niestety owady nie dadzą tu żyć 🙂

Data: 29/04/2017
Dystans: 9,99 km
Czas: 00:58:50
Średnie tempo: 5:54 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Crivit (Nike 2015)

Weekend więc Sowiogórskie klimaty 🙂 Na początek luźniejsza trasa przez Ludwikowice – Jugów. Fajnie szło.

Data: 30/04/2017
Dystans: 11,00 km
Czas: 01:08:18
Średnie tempo: 6:13 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Crivit (Nike 2015)

Tym razem trasa trudniejsza, chociaż ciągle po asfalcie.  Miało być o około 1 km więcej ale wcześniejszy obiad dał o sobie znać w negatywny sposób. Czym prędzej skracałem więc przez lasek 🙂

Kwiecień 2017 r zakończyłem z dystansem 109 km.  Masakra… pamiętając co było rok temu należy uznać, że  „połowa” 2017 ciągle  stoi pod znakiem porażki

Data: 02/05/2017
Dystans: 12,25 km
Czas: 01:11:07
Średnie tempo: 5:48 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Crivit (Nike 2015)

Tym razem przed bieganiem oszczędzałem się i żadnych sensacji nie zanotowałem. Udało mi się przebiec pełne kółko przez Ludwikowice – Sokolec. Nawet, nawet.

Data: 03/05/2017
Dystans: 10,04 km
Czas: 00:57:17
Średnie tempo: 5:42 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Crivit (Nike 2015)

I kolejne kółeczko. Luźniejsze już bo jednak nogi czułem.  Dystans jednak pokonany, oby to szło tak dalej.

Data: 06/05/2017
Dystans: 5,51 km
Czas: 00:30:32
Średnie tempo: 5:33 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Nike LunarSwift +4

Jedyny bieg w tym tygodniu, który zawaliłem. No może nie całkiem ze swojej winy ale jednak. Najpierw mocny deszcze zniechęcił mnie do wyjścia z domu, a później już miałem mało czasu i nie mogłem nakręcić więcej km. Szkoda bo wynik całego tygodnia byłby całkiem fajny.

Data: 07/05/2017
Dystans: 10,18 km
Czas: 00:56:18
Średnie tempo: 5:32 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Nike LunarSwift +4

2 kółeczka po Oleśnicy. Szybko dosyć, chociaż i na tym biegu odczuwałem żołądek :/ Obiadek u mamy był ok ale chyba za szybko po nim zacząłem trening 🙂

TRENING (TYDZIEŃ 16/2017)

Trening Biegowy

 

Pisząc krótko – nie najgorzej. W końcu wykonałem 4 treningi. Jeden wprawdzie krótszy niż chciałem ale w końcu biegałem regularnie tyle razy co trzeba.

Data: 18/04/2017
Dystans: 8,87 km
Czas: 00:49:44
Średnie tempo: 5:36 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Nike LunarSwift +4

Kółeczka po Oleśnicy. Pierwsze dłuższe (5 km). Dobrze mi szło ale uznałem, że drugie skrócę by nie zaczynać tak z „grubej rury”. No i wyszło około 9 km 🙂

Data: 20/04/2017
Dystans: 10,28 km
Czas: 00:57:29
Średnie tempo: 5:35 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Nike LunarSwift +4

Tym razem ubiegłem więcej niż ostatnio. Dobrze poszło, mam tylko wrażenie, że tempo zbyt duże jak na pierwsze treningi po obijańsku 🙂 Niemniej skoro dałem radę to ok.

Data: 22/04/2017
Dystans: 4,61 km
Czas: 00:27:41
Średnie tempo: 6:00 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Crivit (Nike 2015)

Ten trening miał mieć też około 10 km. Niestety słabo rozplanowałem dzień i na sam koniec udało mi się zrobić tylko 5 km. Szkoda trochę ale cóż – pretensje można mieć tylko do siebie.

Data: 23/04/2017
Dystans: 10,07 km
Czas: 00:59:54
Średnie tempo: 5:57 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Crivit (Nike 2015)

Tym razem 10 km udało się zrobić. Trochę bez szału szło, nogi miałem ciężkie. W końcówce dodatkowo trafiłem na solidny wiatr w twarz i zacinający śnieg. Żadna przyjemność 🙂

TRENING (TYDZIEŃ 14-15/2017)

Trening Biegowy

Minione 3 tygodnie można podsumować krótkim – słabo. Kiedy już przez moment zaczynałem się ogarniać wystąpiły okoliczności przeszkadzające – a to czynności poza biegowe, a to kontuzja.
Niewiele ciekawego dokonałem w tym okresie więc szkoda się tu rozpisywać. Dla swojej pamięci wpiszę tylko krótkie info o dystansie i myślę, że w końcu ruszę już normalnym tokiem. Odpukać dolegliwości minęły, a i opłaciłem parę ciekawych biegów = pora biegać 🙂

Tydzień 14 (3 treningi)
28/03 – 5,55 km, 30:40 min, 5:31 min/km, Oleśnica
30/03 – 5,55 km, 31:31 min, 5:41 min/km, Oleśnica
02/04 – 9,63 km, 55:06 min, 5:43 min/km, Oleśnica

Dystanse słabe. Miałem dołożyć dłuższy bieg w sobotę ale działania przy samochodzie zajęły mi dłużej niż myślałem. Późno się zrobiło i ani sił ani chęci nie było.

Tydzień 15 (2 treningi)
04/04 – 8,38 km, 48:02 min, 5:44 min/km, Oleśnica
06/04 – 3,34 km, 19:20 min, 5:47 min/km, Oleśnica

Zupełnie jak u starych ludzi… w środę rano dokonałem leciutki skłon nad kanapą i jak mnie trachnęło w dole pleców 🙁 Skojarzyło mi się, z wypadniętym dyskiem ale czy to to? Nie wiem. Może coś tylko naciągnąłem, podrażniłem jakiś nerw. W każdym razie zginać się po tym niby mogłem ale czułem się sztywny i obolały. Dzień później, po południu spróbowałem uderzyć na biegi. Źle się jednak leciało, po 3 km dałem spokój i zacząłem odpoczynek.

Tydzień 16 (2 treningi)
13/04 – 3,20 km, 18:34 min, 5:48 min/km, Oleśnica
15/04 – 11,41 km. 1:09:27, 06:05 min/km, tereny pod Oleśnicą

7 dni rekonwalescencji i spróbowałem znów pobiegać. Czwartek – delikatnie, krótko. Uff. jest ok, nic nie rwie, nie boli.
W sobotę wymyśliłem, że pobiegam z Żoną po leśnych terenach pod Oleśnicą. Ja biegłem, ona jechała rowerem. Miało być około 7-8 km ale po 6 zaczęła narzekać, że słaba droga (fakt, dużo przeszkód błota, gałęzi, zaoranych odcinków) i żebyśmy wrócili asfaltem. Niestety 🙂 asfaltem było sporo dalej i chcąc, nie chcąc te 11 km ubiegłem. Także ten bieg bez negatywnych doznać – oby był to dobry znak.

City Trail 2016-2017 Wrocław – ceremonia zakończenia

City Trail 2016-17
Ceremonia zakończenia CT Wrocław 2016-2017

CITY TRAIL WROCŁAW 2016-2017

Edycja biegów City Trail (Wrocław) w sezonie 2016-2017 zakończyła się już jakiś moment temu i dzisiaj miałem okazję uczestniczyć w uroczystym zakończeniu.
Sporym zaskoczeniem dla mnie był fakt, że było bardzo dużo ludzi – dorosłych, dzieci. W porównaniu z poprzednią ceremonią widać postęp i popularyzację biegania 🙂
Podobnie jak rok temu prowadzący opowiedzieli trochę o sobie (początkach zawodów), pokazali kilka filmów z przygotowań (fajnie zmontowane, podobało mi się) no i przeszli do tego co najprzyjemniejsze – wręczania nagród, medali itp.
Wszystko szło „zgrabnie”, nie było dłużyzn czy nudy.  Przyjemnie odebrać krążek swój i synka. Ot udana impreza 🙂

Co do rezultatów bo to ważne (chociaż mało budujące). We Wrocławiu zająłem miejsce 177 (mężczyźni) z 285 sklasyfikowanych. W swojej kategorii M40 byłem 43/71
Rezultaty poszczególnych biegów:

BIEG 2 – 23:15
BIEG 3 – 23:25
BIEG 5 – 25:03
BIEG 6 – 25:04

Cóż, szkoda, że ostatnie dwa biegi dużo słabsze niż początek cyklu ale trzeba powiedzieć uczciwie, że i tak szans na pudło nie było. Sporo trzeba by nad sobą popracować 🙂

TRENING (TYDZIEŃ 12/2017)

Trening Biegowy

Kolejny tydzień za mną. W dalszym ciągu nie idzie jak trzeba ale pewien postęp już jest. Odbyłem 4 treningi o łącznej długości 34,41 km.

Data: 21/03/2017
Dystans: 8,93 km
Czas: 00:52:59
Średnie tempo: 5:56 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Nike LunarSwift +4

Zwyczajowo – trening w Oleśnicy. Dwa kółka (większe i drugie mniejsze). Biegło się bez większych sensacji.

Data: 23/03/2017
Dystans: 8,15 km
Czas: 00:48:35
Średnie tempo: 5:58 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Nike LunarSwift +4

Tym razem zamiast kółkować to poleciałem po prostej. Do miejscowości moich rodziców, by stamtąd leniwie wrócić do domu samochodem 🙂
Nie najgorzej, no może poza faktem, że strasznie spięte (sztywne) miałem mięśnie na pierwszych dwóch kilometrach. Niby się rozciągałem ale jednak coś słabo. Za dużo chyba siedzenia w ciągu dnia.
Szczęśliwie nic mi nie nawaliło, później nogi się rozruszały.

Data: 25/03/2017
Dystans: 4,64 km
Czas: 00:29:18
Średnie tempo: 6:19 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Crivit (Nike 2015)

Słabym ogniwem tygodniowego biegania okazała się właśnie sobota. Nie z mojej winy w sumie 🙁 Zdecydowaliśmy się rodzinnie na pewne prace i w momencie ich końca było już na tyle późno, że dłuższy bieg nie wchodził w grę. Aby przynajmniej cokolwiek ubiec, zrobiłem krótkie 4,5 km.

Data: 26/03/2017
Dystans: 12,69 km
Czas: 01:23:19
Średnie tempo: 6:34 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Crivit (Nike 2015)

Piękna pogoda w niedzielę aż zachęcała by wyjść z domu. Zebrałem graty (testuję twardo softflaski i kamizelkę) i ruszyłem na troszkę dłuższą trasę. Biegło mi się dobrze. Tempo wyszło słabiutkie, ale to za sprawą tego, że często przystawałem by zrobić jakieś zdjęcie.
Kilka na zachętę do odwiedzenia Gór Sowich poniżej.

Okolice Gór Sowich
Standardowo fotka na Łyse Wzgórze.
Okolice Gór Sowich
A takie widoczki czekają na nas z jego szczytu 🙂
Okolice Gór Sowich
W stronę Sokolca. Tam gdzieś daleko Wielka Sowa.

TRENING (TYDZIEŃ 10+11/2017)

Trening Biegowy

Kurcze… co by nie wymyślać dalej jestem z treningiem w czarnej d…
A to pogoda zła, a to dłużej w robocie, a to coś załatwiałem po. Z raz czy dwa mi się wyjść nie chciało bo serial ciekawy był w TV. Porażka 🙁
Cóż, więcej nie ma się co usprawiedliwiać. Pora wziąć się za robotę. Ponieważ zaczyna się zawsze od poniedziałku to ja zacznę od wtorku 21/03 🙂

Kronikarskim zaś obowiązkiem 2 minione tygodnie poszły tak:

Data: 07/03/2017
Dystans: 9,59 km
Czas: 00:54:17
Średnie tempo: 5:40 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Nike LunarSwift +4

Trening w Oleśnicy.

Data: 11/03/2017
Dystans: 12,27 km
Czas: 01:18:46
Średnie tempo: 6:25 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Crivit (Nike 2015)

Asfalty Gór Sowich (Ludwikowice Kł. Sokolec). Pobiegłem z siostrzeńcem Żony z założeniem, że zrobimy spokojnym tempem 12 km (bo taki trening planowałem). Przed zimą coś tam biegał i chciał zobaczyć czy jeszcze da radę. Dał. Lżejsza 12-ka (sporo z górki) weszła.

Data: 12/03/2017
Dystans: 13,16 km
Czas: 01:22:20
Średnie tempo: 6:15 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Crivit (Nike 2015)

Asfalty Gór Sowich c.d. (tym razem pętelka przez Ludwikowice Kł. -Sokolec-Jugów). Odczuciowo słabiej niż w sobotę. Czułem nogi, a w końcówce biegu mocno przeszkadzał wiatr.

Tydzień 09 to 3 biegi i 35,02 km

Data: 15/03/2017
Dystans: 5,62 km
Czas: 00:33:36
Średnie tempo: 5:59 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Nike LunarSwift +4

Trening w Oleśnicy.  Jedno dłuższe okrązenie.

Data: 16/03/2017
Dystans: 3,29 km
Czas: 00:16:42
Średnie tempo: 5:05 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Nike LunarSwift +4

Ponieważ wtorkowy bieg był słaby (mało kilometrów) to w środę chciałem nadrobić. Z pracy wróciłem jednak zrąbany jak nigdy i debatowałem czy w ogóle iść. Poczucie obowiazku zwyciężyło i wyszedłem na szybszy, a krótszy trening.

Data: 18/03/2017 – City Trail (bieg 06/06)
Dystans: 4,90 km
Czas: 00:25:10
Średnie tempo: 5:08 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Nike LunarSwift +4

Finalny bieg City Trail. Trzeba było biec by być klasyfikowanym 🙂 Tym razem frekwencja dużo gorsza niż poprzednio. W sumie nic dziwnego bo pogoda nie zachęcała. Zimno, wietrznie i padało.
Warunki pogodowe sprawiły, że na trasie królowało błoto. Nie było sensu kombinować. Niektórzy drobili, mijali, ja leciałem prosto jak czołg 🙂
Pod względem formy nic się nie zmieniło od biegu 5 więc ponownie zająłem miejsce w strefie 25 min.
1 km – 05:09
2 km – 05:02
3 km – 05:15
4 km – 05:18
5 km – 04:26
Oficjalnie zająłem 224 miejsce z czasem 25:04

Tydzień 10 to znów 3 treningi. Szybsze ale za to sporo krótsze. Na liczniku wyszło tylko 13,81 km

TRENING (TYDZIEŃ 09/2017)

Trening Biegowy

Bardzo powoli ale jednak zwiększam ilość treningów. Tym razem dokonałem 4 biegi na łączną długość 35, 76 km. Myślę, że tygodniu 10 uda mi się powrócić już do około standardowych ~10 km biegów (podczas treningu).

Data: 28/02/2017
Dystans: 7,93 km
Czas: 00:46:11
Średnie tempo: 5:49 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Nike LunarSwift +4

Trening w Oleśnicy. Zacząłem spokojnie i z każdym kilometrem przyśpieszałem. Z jednej strony fajnie,  z drugiej wydaje mi się, że jeszcze nie mam na tyle formy by mocno przyśpieszyć. Na drugim okrążeniu czułem się już zmęczony.

Data: 03/03/2017
Dystans: 5,57 km
Czas: 00:32:41
Średnie tempo: 5:52 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Nike LunarSwift +4

W czwartek jednak zwyciężyło lenistwo i nie biegałem. By uspokoić sumienie poderwałem się w piątek rano i biegałem przed pracą. Jejku, jednak rano to nie bieganie. Słabo idzie 🙂

Data: 04/03/2017
Dystans: 9,99 km
Czas: 01:02:05
Średnie tempo: 6:13 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Crivit (Nike 2015)

Weekend w okolicy Gór Sowich. Trasy asfaltowe. Nie ciągnęło mnie na szlaki bo bałem się błota 🙂 Sam fakt, że jest w górę i w dół wystarczy.
Sobotni bieg z gatunku lżejszych, większość trasy z lekkiej górki. Nawet jestem zadowolony, bo biegu siły na normalną egzystencję były.

Data: 05/03/2017
Dystans: 12,27 km
Czas: 01:17:39
Średnie tempo: 6:20 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Crivit (Nike 2015)

Niedziela to też „pofalowana” trasa. W porównaniu do poprzedniego dnia, było bardziej pod górki no i większy dystans. Może być.

Dokonało się…

Zgodnie z przewidywaniami nie załapałem się na Bieg Ultra Granią Tatr.  Nie ma mnie na liście szczęśliwców, ani na rezerwowej. Cóż… nie jest to jakieś zaskoczenie, byłem tego w sumie pewien.

Co ciekawe, jakoś nie czuję wielkiego żalu z tego powodu. Widać bieg ten był na tyle nierealny, że poczucie straty nie wystąpiło 🙂 Co więcej odczuwam nawet pewnego rodzaju ulgę bo … kilkaset PLN zostaje w kieszeni (realnie licząc to taka fanaberia kosztowałaby mnie ponad 1000 więc całkiem sporo) .

No i ok. Temat BUGT jest już tematem zamkniętym. Myślę, że drugiego podejścia do niego robił już nie będę. Mam jakoś złe doświadczenia z „grubymi” imprezami, które planowałem długofalowo. W 2015 przed Rzeżnikiem, kontuzje wyeliminowały nasz team, co kosztowało mnie jakieś 500 zł w plecy. Drugi raz już tam się nie zgłaszałem. Tym razem przynajmniej kasy nie straciłem, co jest jakimś plusem 🙂

Późno już (w końcu luty) ale pora teraz pomyśleć nad planem startowym na 2017 r. Myślę, że będzie tych startów trochę mniej, postaram się jednak powalczyć o poprawę wyników. Nie mówię tu o spektakularnych życiówkach niemniej na 5, 10, 21 czy 42 km trochę mogę urwać.  I postaram się to zrobić.
Nie przestały mnie kręcić ultra klimaty i pewnie chociaż z jeden taki bieg w tym roku zrobię. Będzie to jednać coś bardziej lokalnego – impreza na którą można się zapisać „normalnie” bez płacenia rok wcześniej czy losowań. Co ciekawego znajdę to się jeszcze okaże 🙂

Biegowy Weekend :)

Mijający weekend obfitował w biegowe wydarzenia. Miałem przyjemność wystartować w dwóch biegach, z których jeden był dobrym sprawdzianem mojej aktualnej formy zaś drugi typowo dla przyjemności.

City Trail

Sobotni poranek to wycieczka na 5 bieg z cyklu City Trail (we Wrocławiu). W tym sezonie słabo dosyć przygotowałem się do nich „logistycznie” i do tej pory biegłem dopiero w dwóch. Chcąc być sklasyfikowanym na końcu, nie ma już taryfy ulgowej i musiałem biec (tak samo będzie za miesiąc).
Pomimo ostatnich ciepłych dni, Wrocław przywitał nas temperaturami około 0 stopni i leżącym gdzie nie gdzie śniegiem. Może to i dobrze bo nie było mega błota, którego się obawiałem. Ziemia była w miarę twarda, momentami nawet na śniegu było ślisko.

City Trail - 5 bieg Wrocław 2016
Sportowcy podczas rozgrzewki

Ponieważ słabo z formą, tym razem zdecydowałem się na strefę około 25 min. Gdybym poczuł moc, miałem plan w końcówce przyśpieszyć. Opcji, że będzie dużo wolniej nie brałem pod uwagę 🙂
Rozgrzewka no i start.
Pierwszy kilometr wszedł praktycznie idealnie. Około 5:05. Później zaczęło być ciężej. Trochę przeszkadzali ludzie – w grupie na 25 min sporo biegaczy.  Niektórzy zwalniali,  ciasno na trasie i nie zawsze udawało się „cisnąć” bez gubienia tempa.  Nie będę ukrywał, że i mi po około 2-3 kilometrach moce opadły ale o dziwo do 4 km trzymałem równo 5:15, 5:16, 05:16. Ostatni kilometr (niestety niepełny wg mojego Suunto) to 04:16. Pozostaje więc zakładać, że jednak przyśpieszyłem 🙂
Według oficjalnych danych zająłem miejsce 234 z czasem 25:03.

Cóż, na ten moment to niestety mój maks. Masakrycznie poleciała mi forma, widać zaniedbania ostatnich 4 miesięcy. Będzie trzeba solidnie pracować by nawet nie poprawiać byłe rekordy, ale do nich się zbliżyć.

Bieg Tropem Wilczym 2016

W niedzielę w ramach rodzinnego relaksu zaplanowaliśmy udział w Biegu Tropem Wilczym (Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych). Tym razem we Wrocławiu (rok temu startowaliśmy w Kłodzku).
Słaba pogoda (zimno, wiatr i przelotne opady) spowodowały, że syn został jednak w domu a na bieg pojechałem tylko Żoną.

Wrocławski bieg organizowało Stowarzyszenie Pro-Run, które z tego co pamiętam pewne doświadczenie organizacyjno-biegowe ma 🙂
Na stronie biegu czytelnie podano co, kiedy i gdzie. Miejsce imprezy (tereny Stadionu Olimpijskiego) też przygotowane bdb. Widać było namioty organizatorów już z daleka.
Na pomysł wczesnego odbioru pakietów wpadło oprócz nas sporo innych osób i o ile po numery nie było dużo chętnych to do koszulek kolejki były spore. Szło to jednak sprawnie, jakby nie wybrzydzanie co po niektórych biegaczy (a to rozmiar nie ten, a to osoba na koszulce nie ta) to w ogóle by było szybciutko.
No nic. Czasu mieliśmy i tak sporo, bo pakiety odebraliśmy około 09:00 a bieg 11:30. Korzystając więc z niedalekiej obecności marketu i giełdy różności uderzyliśmy w tamtą stronę by pojawić się z powrotem około 11:00.
Rywalizacja na dystansie 10 km już się kończyła. Pooglądaliśmy finisher-ów, prezentowane ekspozycje związane z żołnierzami, rozgrzaliśmy się i nadszedł moment startu.

Pamieci Zolnierzy Wykletych
Przedstartowe selfie

Sam bieg wiadomo bardziej dla pamięci niż wyniku ale pochwalić muszę swoją Żonę. Mimo sporej przerwy biegowej dzielnie te ~2 km przebiegła bez przerw. Brawo.
Po mecie odebraliśmy medale, wodę i bezalkoholowe piwo. Ja skusiłem się na posiłek – smaczną kaszę z warzywami i mięsem.
Fajne przedpołudnie, bieg uważam za mocno udany.

Pamieci Zolnierzy Wykletych
Nie wiem co bardziej cieszy – medal czy piwo 😉

Na sam koniec takie małe spostrzeżenie. Widzę, że cena tego biegu sporo różni się w zależności od miasta. Nie podoba mi się to, szczerze – obstawiam pazerność niektórych organizatorów (chcących przy tym wydarzeniu zarobić). Oczywiście nie znam miejscowych uwarunkowań i jeśli np. różnice w cenie zależą od czynników niezależnych od nich np. większe koszty wynajmu obiektów itp. to zwracam honor. Ale i tak nie do końca wierzę w takie wytłumaczenie 😉
Wrocławianie stanęli na wysokości zadania – ich stawka była mała, co niejako też wpłynęło na naszą chęć wystartowania właśnie tu.

TRENING (TYDZIEŃ 08/2017)

Trening Biegowy

Powolutku bo powolutku ale w miarę regularnie zaczynam biegać z powrotem. Ten tydzień to 4 biegi z łącznym dystansem 20,26.

Data: 21/02/2017

Dystans: 7,94 km
Czas: 00:49:05
Średnie tempo: 6:11 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Nike LunarSwift +4

Trening w Oleśnicy. Zacząłem spokojnie by zobaczyć jak biega się po „równym”. Pierwsze, większe kółko weszło dość dobrze, na drugim nogi już trochę czułem. Zdecydowałem się więc  na mniejsze okrążenie i wyszło około 8 km. Dzień później mięśnie było czuć czyli braki formy są wyraźne.

Data: 23/02/2017

Dystans: 5,56 km
Czas: 00:33:01
Średnie tempo: 5:56 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Nike LunarSwift +4

Tłusty czwartek 🙂 Trening miał wyglądać podobnie jak ten z wtorku ale zwyciężyło lenistwo. Późno już było, zrobiłem kółko i dałem spokój.  Usprawiedliwiałem się wprawdzie sam przed sobą, że przed sobotnim City Trailem nie ma sensu się żyłować ale to marne usprawiedliwienie…wstyd i tyle.

Data: 25/02/2017 – City Trail Wrocław (bieg 5/6)

Dystans: 4,90 km
Czas: 00:25:09
Średnie tempo: 5:08 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Nike LunarSwift +4

W porównaniu do poprzednich – słabo. Ale na ten moment to max jaki z siebie mogłem wykrzesać. Teraz pora solidnie trenować by ostatni bieg wyszedł tak jak powinien. Dokładniejszy opis tego i niedzielnego biegu będzie w następnym wpisie.

Data: 26/02/2017 – Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych (Wrocław)

Dystans: 1,86 km
Czas: 00:11:43
Średnie tempo: 6:18 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Nike LunarSwift +4

Bieg na dystansie symbolicznym. Ciekawy bo z moją małżonką, która po dłuższej przerwie zdecydowała się poruszać. Fajnie to poszło, wynik mało ważny, za to chęci i spędzony czas jak najbardziej na plus.